Header Ads

IFROGZ Summit Wireless, czyli słuchawki wprost stworzone dla biegaczy


Tytułem wstępu 
Zestaw słuchawek IFROGZ Summit Wirless dotarł do naszej redakcji przed 3 tygodniami. Cały okres wykorzystałem, aby solidnie przetestować go w różnych warunkach, w konfiguracji z różnym sprzętem mobilnym. Bez problemu podłączyłem słuchawki o do smartfona, Macbooka, AppleWatch oraz zegarka TomTom Runner2. Biegałem w nich podczas deszczu, w słońcu, po lesie i po ulicy. Wspólnie pokonaliśmy co najmniej 250 kilometrów.

Otwieramy opakowanie
Pierwsze wrażenia po otwarciu niedużego pudełka były bardzo pozytywne. W oczy szybko rzucił się niewielki klips, który zawierał klawisze funkcyjne oraz baterię. To właśnie do niego podłączone były przewody zakończone słuchawkami, które każdy użytkownik może dostosować do swoich uszu przy pomocy specjalnych gumowych nakładek. Zupełnie niespotykanym wynalazkiem oraz innowacją są delikatne gumowe skrzydełka przymocowane do przetworników, które zapewniają solidne mocowanie w uchu. Dzięki nim słuchawka wcale się nie przesuwa, nawet w trakcie intensywnego wysiłku fizycznego. Co ważne – te skrzydełka wcale nie są zamocowane na stałe – jeśli chcesz używać tych słuchawek poza aktywnościami fizycznymi – wystarczy wyjąć je z przetworników. Słuchawki IFROGZ Summit Wireless dzięki temu zamienią się w zwykły komplet słuchawek Bluetooth. 




No to zaczynamy zabawę! 
Słuchawki Summit Wirelesss występują w wariancie przewodowym i bezprzewodowym. Do naszej redakcji dotarł akurat w wersji Bluetooth. Na początku trochę miałem problemów ze sparowaniem ze słuchawkami mojego smartfona, ale szybko sobie z tym poradziłem. Intuicyjnie odkryłem, że podczas włączania zestawu wystarczy tylko nieco dłużej przytrzymać przycisk power. Diody czerwone i niebieskie zaczną migać na przemian, a to będzie oznaczać, że słuchawki są w trybie parowania. Potem pozostaje tylko odnaleźć na ekranie smartfonu model Summit Wireless na liście urządzeń gotowych do podłączenia. Jakość dźwięku – dla mnie znakomita, ale zaznaczam, że nie jestem audiofilem, nie potrafię wyłapać nieczystości dźwięku. Jak dla mnie moc dźwięku, natężenie basów itd. było na bardzo dobrym poziomie. Słuchałem na treningu moich ulubionych utworów z przyjemnością. 

Klips, czyli nie klops
Klips, o którym wspominam na wstępie można śmiało nazwać pilotem, bo właśnie za jego pośrednictwem sterujemy całym zestawem. Przytrzymując środkowy przycisk włączamy i wyłączamy jego zasilanie, a boczne służą do zwiększania i zmniejszania głośności dźwięku emitowanego przez słuchawki. Chcesz przełączyć utwór na swojej playliście lub powrócić do poprzedniego? Nic trudnego! Wystarczy tylko przytrzymać boczny przycisk przez 2-3 sekundy i urządzenie mobilne natychmiast zaczyna grać wcześniejszy lub następny utwór. Klips jest leciutki, a dzięki magnesowi można z łatwością przymocować go do ubrania.

Czas na wspólne bieganie!
Podczas biegania to ważne, żeby kable słuchawek nie krępowały ruchów. W przypadku modelu IFROGZ Summit Wireless możesz cieszyć się muzyką i pełną swobodą ruchu rąk i tułowia. Nic nie przeszkadza, można nawet szybko zapomnieć o ich istnieniu – wtedy liczy się tylko bieg oraz muzyka, której jakość oceniam jako bardzo dobrą. Udało mi się odkryć jeszcze jedną funkcję klipsu – przewody słuchawek można szybko i sprawnie nawinąć na jego powierzchnię i dzięki temu mamy pewność, że kable nie będą nam się plątały w kieszeni czy plecaku. Wygodne i poręczne, dokładnie takie jak lubię. Jak już wspomniałem, klips zawiera baterię. Według producenta jedno naładowanie powinno wystarczyć na 10 godzin słuchania muzyki. Z moich testów wynika, że faktycznie bateria trzyma tak długo. 

Największe zalety 
Jakie są największe zalety tego zestawu? Myślę, że na pierwszy plan wysuwają się tutaj niewielkie gabaryty oraz innowacyjne, bardzo pomysłowe rozwiązania – choćby jak wspominamy już tutaj klips. Do plusów dołożyłbym jeszcze odporność na pot i wilgoć. No bo co to za słuchawki treningowe, w których możesz ćwiczyć tylko przy bezchmurnej aurze? 

Ile to kosztuje? 
No właśnie – cena. Słuchawki można nabyć TUTAJ - kosztują poniżej 150 złotych, a pamiętajmy że mamy do czynienia z modelem, który oferuje łączność Bluetooth, innowacje specjalnie dla biegaczy i klips z wydajną baterią. Moim zdaniem to bardzo dobra cena jak za tego typu sprzęt. 

Podsumowanie 
W mojej ocenie to Summit Wireless to słuchawki, którym nic nie brakuje. Wygoda użytkowania, dobry dźwięk oraz przystępna cena – to największe argumenty przemawiające za wyborem tego rozwiązania.

Artur Jarzębowski

Brak komentarzy